21 wrzesień 2017 | Przez: SPEEDMAN

Łódzki halowy tor kartingowy Racing Center Łódź ...

18 wrzesień 2017 | Przez: PrezeS

Od dawna lubelski tor Cartmax nie cieszył się ...

11 wrzesień 2017 | Przez: PrezeS

W dniu 30 sierpnia, dzięki uprzejmości firmy ...

04 wrzesień 2017 | Przez: PrezeS

Od naszej ostatniej wizyty w stolicy małopolski ...

03 sierpień 2017 | Przez: SPEEDMAN

Miniony weekend był rozstrzygającym dla ...

29 lipiec 2017 | Przez: SPEEDMAN

Dzięki współpracy z Klubem Sportowym PROF już ...

26 lipiec 2017 | Przez: SPEEDMAN

Już po raz drugi w tegorocznym sezonie seria Rok ...

Od naszej ostatniej wizyty w stolicy małopolski wiele się zmieniło w świcie kartingu.

Dlatego też postanowiliśmy odwiedzić Kraków przy okazji wakacyjnego urlopu. Z uwagi na ograniczony czas, jaki mogliśmy przeznaczyć na tory kartingowe, nasze zwiedzanie ograniczyliśmy do nowych obiektów oraz tych, które w ostatnim czasie zostały odnowione.

Pierwszy na naszej liście był nowy tor w podkrakowskiej miejscowości Skawin - SKW Racing Park (zaledwie20 minut od centrum Krakowa). Obiekt ten umiejscowiony jest w przemysłowej dzielnicy, do którego prowadzi wąska droga asfaltowa.

Trzeba przyznać, że właściciele włożyli sporo pracy, aby przygotować obiekt i z pewnością to nie wszystkie niespodzianki jakie będą w przyszłości czekać tu na kierowców. Nowa hala zaprasza do wejścia, gdzie na recepcji, choć jeszcze skromnie urządzonej, witają nas uśmiechnięte Panie. Krótka i treściwa rozmowa pozwala nam dowiedzieć się o obowiązujących zasadach oraz cenie przejazdów. Ucieszył nas fakt obecności GokartSystemu na torze oraz pysznej kawy, którą mogliśmy się raczyć podczas rozmowy z właścicielami.

Po zakupie biletu i uzbrojeniu się w niezbędny sprzęt do jazdy, udaliśmy się na tor. Tam czekały na nas świeżutkie kaski LS2 oraz odnowione gokarty firmy Sodi. Jak wspomniał nam właściciel, docelowo będą jeździć tu nowe Sodi, ale jeszcze chwilę trzeba na nie poczekać.

Jeszcze krótkie szkolenie, wsiadamy, odpalamy i jedziemy. Pierwsze wrażenia z jazdy po asfaltowym torze nie zachwycają. Jednak po kilku okrążeniach podczas których opony gokarta nagrzały się, jazda zaczęła sprawiać prawdziwą frajdę. Było szybko, czasem aż za szybko. Średni czas przejazdu to około 25 sekund, nam podczas pierwsze jazdy udało się wykręcić Best Lap na poziomie 23,74s.
Nitka toru ułożona jest z opon oraz zabezpieczona listwami, co z pewnością zapewnia bezpieczne korzystanie z obiektu. Dodatkowo na końcu hali znajduje się duża tablica led’owa, wyświetlająca czasy okrążeń.

Sam tor nie jest zbyt długi, lecz dość techniczny, co daje dużo frajdy z jazdy. W przyszłości mają odbywać się tu zawody a być może i szkółka kartingowa. Właściciel poinformował nas, że oprócz gokartów są również dostępne PitBike’i ale jazda nimi odbywa się jedynie o konkretnej porze.

Ze Skawiny udajemy się z powrotem do Krakowa, aby odnaleźć nową miejscówkę znanego nam toru Motodrom. Mieści się on jeszcze na ulicy Fabrycznej, ale został już otwarty nowy obiekt na ul. Centralnej. Mieliśmy mały problem z dojazdem, ale szybko sobie z tym poradziliśmy. Tor znajduje się obok parku trampolin - po wjeździe na teren obiektu od razu widać transparent kierujący na sam koniec hali. Po wejściu od razu ukazał nam się tor, który nieco nas zaskoczył. Około 20 sekundowa pętla, na której jeździ się po płytkach ceramicznych. Oczywiście nie rezygnujemy z przejazdu tylko udajemy się do recepcji, gdzie wita nas sam właściciel. Chwila rozmowy o nowej miejscówce, zakup biletu i udajemy się na tor.

Czekają tu na nas gokarty Sodi. Na pierwszy rzut oka widać, że swoje najlepsze czasy mają już za sobą. ale są sprawne technicznie i jak się później okaże dobrze przygotowane do jazdy. W parku maszyn spotykamy znajomego, więc bez szkolenia wsiadamy i jedziemy.

Na początku jest nieco ślisko, ale po kilku okrążeniach jedziemy na pełnym gazie lekko hamując w nawrotach. W rzeczywistość tor jest krótki, lecz szybki. Daje on wiele emocji z jazdy. Widać, że zaprojektował go ktoś kto ma już kilkuletnie doświadczenie. Jak obserwowaliśmy przez chwilę, nawet goście, którzy jechali pierwszy raz na tym obiekcie, wychodzili zadowoleni.

Po przejeździe chwila czasu na refleksje na temat jazdy – best lap na poziomie 20,77sek. Jest to nie najgorszy wynik, ale jednak zabrakło nam do rekordu Pani Joanny niecałą sekundę.

W między czasie usłyszeliśmy o przebudowanym torze WRT Karting Kraków znajdującym się na ul. Nowolipki. Rzeczywiście nieco się tu pozmieniało od naszej ostatniej wizyty. Przed wejściem wydzielone pomieszczenie dla najmłodszych gości oraz miejsce na catering. Po wejściu do recepcji od razu czuć było wyścigowy klimat. Nie dało się nie zauważyć pamiątek z autografami znanych postaci motosportu w tym „naszego” Roberta Kubicy.

Po krótkiej rozmowie, rejestracji w systemie Karting Manager oraz zakupie biletów udajemy się na szkolenie. Ku naszemu zdziwieniu, odbyło się ono w pomieszczeniu recepcji, a szkoliła nas bardzo miła Pani wykorzystując przygotowane pomoce w formie plansz. Pierwszy raz spotkaliśmy się z taką formą szkolenia, jednakże jej odbiór był bardzo pozytywny.

Udajemy się do parku maszyn, okazujemy bilet i wsiadamy do wyznaczonych kartów. Ponownie jest to Sodi jednak tym razem model RT8. Wydaje się on nieco za ciężki na taki tor, ale jak się okazało, nowa poszerzona nitka oraz dodatkowa prosta pozwoliła nieco poszaleć. Niestety trafiliśmy na sporą grupę, więc ciężko było powalczyć o dobry czas. Tor asfaltowy pozwalał jechać szybko i pewnie. Niestety kilka niespodziewanych hamowań sprawiło, że opony nieco się przegrzały a gokart zaczął podskakiwać na nawrotach.

Po powrocie do recepcji otrzymujemy wydruk z naszego przejazdu. Cóż, czas taki sobie – 25,03sek., więc nie ma się czym chwalić.

Przed wyjazdem otrzymaliśmy zaproszenie na nowy tor zewnętrzny Moto Park Kraków promowany przez Karola Basza oraz Michała Kościuszko. Tor działał od 6 dni więc wiele się nie spodziewaliśmy. Po przybyciu na miejsce, chwila rozmowy z Panią w recepcji, bilet i wielkie zaskoczenie. Dużo ludzi czekających na swoją kolej, godzinne opóźnienie i trudno ustalić kto, kiedy jedzie. Gokarty w Parku maszyn też nie zachwycają, bo widać, że są dość wiekowe, ale po obserwacji uczestników dają radę na szerokim asfaltowym torze.

No cóż, nie mamy tyle czasu, aby czekać na swoją kolej a bilet zapłacony. Podchodzimy do obsługi i pytamy o możliwość szybkiej przejażdżki. Panowie informują, iż nie wcześnie jak za godzinę ale na nasze szczęście zauważają autograf na kasku, który okazał się wyjątkową przepustką na jazdę.

Wsiadamy, do jak się nie mylimy Sodi GT starszej generacji i ruszamy. Pierwsze okrążenie zapoznawcze i stajemy na flagę obsługi. Jeszcze chwila i ruszamy. Myliliśmy się co do gokartów. Jak mówi przysłowie, nie szata zdobi człowiek. Mocne gokarty dały dużo frajdy z zjazdy a doświadczenie i technika nie dały szansy rywalom. Po około 10 min wysiadamy z uśmiechem na twarzy.

Jednak po chwili dowiadujemy się, że nie poznamy swojego czasu przejazdy, gdyż nie ma jeszcze pomiaru. No cóż, ani pomiaru, ani systemu zarządzania torem. Przynajmniej wiemy z czego wynika takie zamieszanie wśród oczekujących.

Pomimo tych niedogodności warto było tu przyjechać i potrenować. Jest jeszcze kilka niedogodności na torze, ale z czasem na pewno zostaną zlikwidowane. My z pewnością tu wrócimy jeśli będziemy w pobliżu Krakowa.

Nasz czas się skończył i trzeba wracać na kolację. Żałujemy, że nie odwiedziliśmy pozostałych obiektów jak: Elikart-M czy GoKarting. Na pewno wkrótce znów udamy się do Krakowa i sprawdzimy co słychać na pozostałych torach.

-------


A teraz zagadka dla naszych czytelników. Czyj autograf na kasku naszego redaktora naczelnego był przepustką na jazdę bez kolejki?

tekst i zdjęcia - PolskiKarting.com.pl

Polecane filmy

Serwis informacyjny przeznaczony zarówno dla kierowców wyczynowych oraz tych, którzy stawiają swoje pierwsze kroki w sporcie kartingowym.

Nasza Kartingowa Mapa Polski prezentuje obiekty sportowe, na których wraz z ze znajomymi możecie rozwijać swoją wyścigową pasję.

Jeśli wiesz o czymś czego nie ma w Naszym serwisie, prosimy o kontakt: redakcja@pkarting.pl