24 maj 2018 | Przez: SPEEDMAN

W sobotę 16-tego czerwca w krakowskiej hali ...

11 maj 2018 | Przez: SPEEDMAN

Tym razem do Włoch, a dokładniej do Jesolo, ...

22 kwiecień 2018 | Przez: SPEEDMAN

Karol Basz i Vito Postiglione w niedziele nie ...

18 kwiecień 2018 | Przez: SPEEDMAN

Karol Basz rozszerzy swój tegoroczny program w ...

10 kwiecień 2018 | Przez: SPEEDMAN

Bracia Szyszko odnotowali kolejne zwycięstwo w ...

30 marzec 2018 | Przez: SPEEDMAN

Na to pytanie na pewno odpowiedział sobie każdy, ...

23 marzec 2018 | Przez: SPEEDMAN

W ostatnią sobotę odbył się długo wyczekiwany ...

W ostatni weekend WSK Champions Cup oficjalnie zainaugurował jedną z najbardziej prestiżowych serii kartingowych (WSK). W mocnej międzynarodowej obsadzie na Adria Karting Raceway najlepiej z Polaków zaprezentował się Karol Pasiewicz z zespołu Revolution Motorsport plasując się tuż za podium kategorii Mini 60.

11-latek z Łodzi do przedostatniego zakrętu, ostatniego kółka prowadził w finałowym wyścigu kategorii dla najmłodszych. Jednak zbyt asekuracyjna linia jazdy pozwoliła zbliżyć się grupie pościgowej. Podczas próby wyprzedzania Karol został lekko wypchnięty, wytracił tempo, przez co spadł aż na piątą lokatę. Pierwszy na mecie zameldował się fabryczny kierowca Energy Corse, Andrea Antonelli, dzieląc podium z duetem Parolin Racing, Martiniusem Stenshornem i Brando Badoerem (ojciec Luca zaliczył 2 Grand Prix F1 w Ferrari - przyp. red.)

Pasiewicz ostatecznie został sklasyfikowany na 4. miejscu, ponieważ pierwotnie trzeci Tymoteusz Kucharczyk został ukarany doliczeniem 5 sekund za przesuniętą owiewkę zderzaka po czołowym kontakcie z rywalem. Karol był najlepszym kierowcą spośród prywatnych ekip, choć włoski zespół Revolution Motorsport posiada silne wsparcie Energy Corse. Dodatkowo pobił rekord pojedynczego okrążenia, wykręcając w finale czas 54,715 sekundy. Imponujące tempo prezentował także w wyścigach eliminacyjnych, gdzie raz wygrał, a w pozostałych czterech był drugi. Drugą lokatę wywalczył także w biegu przedfinałowym.

- "Nie ukrywam, że jestem wkurzony, bo zwycięstwo było tak blisko" - stwierdził Karol Pasiewicz. - "W ostatnim sektorze za bardzo skupiłem się na blokowaniu wewnętrznej linii. Przez to trochę zwolniłem i zwarta grupa za mną zdołała wepchnąć się przede mnie. Na pewno wyciągnę wnioski i mam nadzieję na rewanż już w ten weekend, gdy zacznie się WSK Master Series. Dziękuję zespołowi za perfekcyjne przygotowanie wózka, a partnerom za wsparcie."

WSK Champions Cup był oficjalną rozgrzewką przed głównym punktem sezonu WSK, czyli 4-rundowym cyklem Master Series, który także rozpocznie się w Adrii już w ten weekend. W tych oraz kolejnych zmaganiach partnerami Karola Pasiewicza w walce o najlepsze wyniki są Revolution Motorsport, Energy Corse, Kemppi, Hypertherm, Viktoria i Motorsporter.com.

Więcej informacji o Karolu Pasiewiczu można znaleźć na jego oficjalnej stronie: www.karolpasiewicz.pl.

Informacja prasowa

Polecane filmy

Serwis informacyjny przeznaczony zarówno dla kierowców wyczynowych oraz tych, którzy stawiają swoje pierwsze kroki w sporcie kartingowym.

Nasza Kartingowa Mapa Polski prezentuje obiekty sportowe, na których wraz z ze znajomymi możecie rozwijać swoją wyścigową pasję.

Jeśli wiesz o czymś czego nie ma w Naszym serwisie, prosimy o kontakt: redakcja@pkarting.pl