Choć III runda ligowego ścigania na Cartmaxie odbyła się kilka dni temu, to jednak chcemy co nie co o niej napisać. Dlaczego? Bo była bardzo wyjątkowa, zresztą jak każda runda na lubelskim torze.

Tym razem udało nam się znaleźć trochę czasu i zakwalifikować się do zawodów. Akurat zabrakło jednego z czołowych fajterów lubelskiego toru co pozwoliło nam spróbować powalczyć z najlepszymi.

Ta runda była nieco inna niż poprzednie. Stało się to już chyba tradycją. Organizatorzy ligi nie pozwalają się nudzić zawodnikom. Główny prowadzący, znany i lubiany kolega Dariusz, postanowił podzielić zawodników na 3 grupy wagowe: Senior, Junior i Max. Oczywiście pomysł zaczerpnięty ze znanych Challeng'y, jednak na Cartmaxie zawodnicy zostali dodatkowo doważeni do ustalonej wagi w danej kategorii.

Jednak to nie koniec niespodzianek. Tym razem nie było typowych czasówek. Zawodnicy w danej grupie wagowej jechali tzw, okrążenie pomiarowe wg którego rozpoczynali jeden z 3 wyścigów.

Wyścigi również nie były nudne. Pierwszy z nich trwał 20 okrążeń. Drugi wyścig to 25 okrążeń i 1 obowiązkowy 10-sekundowy Pit-Stop. Ostatni z wyścigów trwał 20 okrążeń, w czasie którego należało wykonać 4 Pit-Stopy. Różnorodność wyścigów dawała zawodnikom możliwość wykazania się z perfekcyjnej jazdy jak i opracowania najlepszej strategi.

Oprócz wspaniałej i sportowej rywalizacji, podczas tej ligi, wszyscy zawodnicy bardzo dobrze się bawili. Zawody trwały do ostatnich godzin pracy toru. Wręczanie nagród odbyło się już praktycznie przy wygaszonym świetle ale nawet to nie zakłóciło wspaniałej atmosfery.

Wyniki jak zwykle można sprawdzić na GokartSystem.pl <wyniki> .

Jednak to nie koniec niespodzianek. Nie wiemy czy była to taka super niespodzianka, ale bardzo utkwiła nam w pamięci. Na sam koniec spotkania załoga Cartmax oznajmiła zawodnikom iż z zespołu odchodzi jeden z kolegów. Był to niestety bardzo lubiany przez wszystkich Dariusz, o którym już wspominaliśmy na początku (oczywiście cała ekipa jest bardzo lubiana). Tak się składa, że nasza redakcja był od początku swojego istnienia związana z lubelskim torem i kolegę Darka pamięta jeszcze z początków działalności Cartmaxu. Mieliśmy okazję również wspólnie jeździć po kraju i razem brać udział w różnych zawodach. Mamy nadzieję że dalsze losy również zwiąże ze sportem kartingowym i w niedalekiej przyszłości uda się go jeszcze gdzieś spotkać i zamienić kilka słów.

Cała redakcja PolskiegoKartingu życzy powodzenia i spełniania w nowej pracy.

Serwis informacyjny przeznaczony zarówno dla kierowców wyczynowych oraz tych, którzy stawiają swoje pierwsze kroki w sporcie kartingowym.

Nasza Kartingowa Mapa Polski prezentuje obiekty sportowe, na których wraz z ze znajomymi możecie rozwijać swoją wyścigową pasję.

Jeśli wiesz o czymś czego nie ma w Naszym serwisie, prosimy o kontakt: redakcja@pkarting.pl